Fot: R. JAŁOSZYŃSKI

>> Samorząd to dla mnie… trudna, aczkolwiek bardzo interesująca i wciągająca działalność, wyzwanie oraz możliwość (tak mi się wydaje) czynienia społecznie oczekiwanego dobra.

>> Ze zdobycia przeze mnie mandatu radnego najbardziej cieszył się… Myślę, iż było kilka osób, które cieszyły się z tego faktu. W domu rodzinnym panowała atmosfera poczucia odpowiedzialności z zaistniałego wydarzenia.
>> Od kiedy zostałem radnym… mam mniej czasu dla rodziny i siebie, np. na jazdę motocyklem.
>> W niedzielny wieczór przed sesją sejmiku... przeglądam Internet, skrzynkę mailową i nadesłane dokumenty, czyli robię porządek „w papierach”, ale często właśnie w niedzielę odwiedzają nas znajomi, a wtedy niektóre czynności muszę przenieść na późniejszy wieczór, bądź nockę. Dodam, że lubię też pracować wcześnie rano, gdy domownicy jeszcze śpią – ale bez przesady!
>> Podczas sesji sejmiku najbardziej nuży mnie… odczytywanie dokumentów, z którymi zapoznałem się już wcześniej, np. podczas prac komisji.
>> Śmieszą mnie radni, którzy… Chyba nikt mnie nie śmieszy, ale czasem śmieszy mnie kontekst. Chyba każdej radnej i każdemu radnemu zdarzyło się coś śmiesznego. Nie zapomnę opowiadania  jak „przekraczałem motocyklem podwójną ciągłą linię” w czasie składania interpelacji. Było, minęło i czas pokaże zapewne nowe śmieszności.
>> Kiedy dostałem jako radny laptop… to nic takiego się nie zdarzyło. Dla mnie jako informatyka to podstawowe narzędzie pracy i komunikacji.
>> Dodatkowy miliard euro dla Wielkopolski wydałbym na… Zainwestowałbym w przemysł samochodowy, który mógłby uratować przyszłość subregionu konińsko-tureckiego i rozwiązać problemy społeczne  w sektorze paliwowo-energetycznym.
>> Wielkopolanie tym różnią się od innych, że… jedzą zamiast ziemniaków pyrki. To nas w szczególny sposób wyróżnia, jestem z tego dumny!
>> Mieszkam w… Tuliszkowie, małym mieście i dlatego… uważam się za znawcę problemów ludzi mieszkających na wsi i w małych miastach.
>> Moja pasja to… motocykle, motocykle, motocykle i Moto Guzzi. Kiedyś przyjadę na sesję moim „motonem”.
>> Moim hobby nigdy nie mogłoby być… Trudne pytanie, nie wiem.
>> Słucham… hard rocka. Ale uwielbiam Oldfielda, np. „Dzwony Rurowe”, lubię Chopina.
>> Czytam… gazety motocyklowe, ale tak poważnie – mam mało czasu na czytanie. Kiedyś „połykałem” literaturę, dziś trudno mi się przekonać do współczesnej – przepraszam za szczerość.
>> Oglądam… różne filmy w zależności od nastroju, ale odprężam się przy filmach science fiction, lubię również sztukę teatralną.
 
Imię i nazwisko: Arkadiusz Chmielewski
Data i miejsce urodzenia: 4 listopada 1963 r.
Miejsce pracy, wykonywany zawód: Szkoła Podstawowa w Dąbroszynie, dyrektor
Wybrany do sejmiku z listy PiS,  w okręgu nr 4
Liczba głosów: 3184