Fot: R. JAŁOSZYŃSKI

>> Samorząd to dla mnie… demokratycznie wybrane gremium, biorące na siebie odpowiedzialność za rozwój miasta, gminy, regionu.
>> Ze zdobycia przeze mnie mandatu radnego najbardziej cieszył się… Myślę, że cieszyli się wszyscy ci – w liczbie powyżej 12,5 tysiąca – którzy na mnie głosowali. Zdaję sobie sprawę, że jednocześnie mają oni pewne oczekiwania, które chciałbym w znacznym zakresie zaspokoić.
>> Od kiedy zostałem radnym… przybyło mi obowiązków. Oprócz zajmowania się pracą zawodową, część czasu muszę siłą rzeczy poświęcić sprawom wynikającym z pełnienia mandatu radnego.
>> W niedzielny wieczór przed sesją sejmiku… zazwyczaj czas, którego ze względu na moje częste wyjazdy służbowe wiele nie mam, spędzam z rodziną. Późnym wieczorem natomiast zaglądam jeszcze do materiałów sesyjnych.
>> Podczas sesji sejmiku najbardziej nuży mnie… zbyt częste zabieranie głosu przez te same osoby, niepotrzebnie powtarzające nurtujące je tematy.
>> Śmieszą mnie radni, którzy… Nie śmieszą mnie, wszak to ludzie obdarzeni zaufaniem wyborców.
>> Kiedy dostałem jako radny laptop… od tego czasu mam już dwa. Tak naprawdę ten sejmikowy, by spełniał swoje zadania, musiałby być zaopatrzony jeszcze na przykład w drukarkę. Poza tym wiem, że nie we wszystkich częściach regionu dostęp do Internetu jest na tyle dobry, by można swobodnie korzystać z pomocy laptopa.
>> Dodatkowy miliard euro dla Wielkopolski wydałbym na… Te miliardy, których Wielkopolska bardzo potrzebuje, są w najbliższym czasie w zasięgu ręki, tylko potrzeba szybkiego działania, także samorządu województwa, by dostępne środki wykorzystać. „Szybki miliard”, gdyby spadł z nieba, a raczej z Unii Europejskiej, wydałbym na zdrowie i drogi.
>> Wielkopolanie tym różnią się od innych, że… podobno są chytrzy i gospodarni. To pierwsze powoduje sceptyczne nastawienie wielu osób do nas, to drugie sprawia, że w wielu dziedzinach wyprzedzamy inne regiony.
>> Mieszkam w Kole i dlatego… ważny jest dla mnie rozwój nie tylko zakładu, którym zarządzam, ale też miasta i regionu.
>> Moja pasja to… Nie mam specjalnych zainteresowań. Gdybym miał wolny czas, pewnie spędzałbym go w lesie na zbieraniu grzybów.
>> Moim hobby nigdy nie mogłoby być… lenistwo, ani siadanie z wędką i liczenie, że coś się złapie na haczyk.
>> Słucham… ludzi mądrych i doświadczonych, od których potrafię się uczyć.
>> Czytam… jak większość polityków – a za takiego w mikroskali się uważam – tygodniki polityczne i gazety codzienne, a w nich głównie teksty dotyczące polityki i gospodarki.
>> Oglądam… Nie oglądam seriali ani filmów telewizyjnych, drażnią mnie reklamy przerywające program. Z konieczności śledzę dzienniki, debaty polityczne. Od czasu do czasu idę do kina, na jakiś mocno reklamowany film.
 
Imię i nazwisko: Czesław Cieślak
Data i miejsce urodzenia: 8 lipca 1946 r., Nagórki
Miejsce pracy, wykonywany zawód: prezes zarządu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kole
Wybrany do sejmiku z listy PSL, w okręgu nr 4
Liczba głosów: 12.517