Fot: R. JAŁOSZYŃSKI

>> Samorząd to dla mnie… najważniejsza regionalna władza społeczna. W najlepszy sposób potrafi rozwiązywać problemy lokalnych środowisk. Wie, co jest im najbardziej potrzebne. Na pewno jest to najbardziej efektywny sposób zarządzania. To także najkrótsza, a co za tym idzie – najszybsza droga od decyzji do realizacji.
>> Ze zdobycia przeze mnie mandatu radnego najbardziej cieszyli się… przede wszystkim wyborcy – lokalne społeczeństwo. Mówią, że nareszcie mają swojego radnego, który aktywnie działa w różnych organizacjach i zna ich problemy. Potrafi efektywnie wspierać różne lokalne inicjatywy.
>> Od kiedy zostałem radnym… z pewnością brakuje mi czasu. Częściej wyjeżdżam do Poznania. Otrzymuję więcej zaproszeń od różnych organizacji i instytucji, do których staram się dotrzeć. Mam zgłaszane różne sprawy, które wymagają interwencji, wiele osób kontaktuje się ze mną, aby przedstawić swoje problemy.   
>> W niedzielny wieczór przed sesją sejmiku… porządkuję dokumenty, przygotowuję interpelacje lub wystąpienia. Często prowadzę telefoniczne rozmowy z radnymi lub innymi kompetentnymi osobami związanymi z sejmikiem, w celu uzyskania wyjaśnień czy dokonania pewnych ustaleń dotyczących przebiegu sesji. Uzgadniam także spotkania z różnymi osobami, które są obecne na sesji sejmiku, np. dyrektorami departamentów Urzędu Marszałkowskiego, przedstawicielami różnych instytucji i urzędów czy parlamentarzystami.
>> Podczas sesji sejmiku najbardziej nuży mnie… Nic mnie nie nuży. Staram się kontrolować przebieg sesji i, jak często jest to możliwe, włączam się w dyskusje problemowe lub zajmuję stanowisko w sprawach objętych porządkiem obrad. Sesja sejmiku jest dla mnie okazją do zgłaszania i przedstawiania problemów społecznych.
>> Śmieszą mnie radni, którzy… stali się nimi tylko dla samej funkcji i są statystami. Władza jest po to, żeby ludziom służyć – i każdy radny powinien ją w ten właśnie sposób rozumieć.
>> Kiedy jako radny dostałem laptop…miałem satysfakcję, że w poprzedniej kadencji sejmiku popierałem takie rozwiązanie techniczne. Ucieszyłem się, że nie będę musiał odkładać tylu dokumentów na półkach w domu, bo już i tak brakowało tam miejsca.
>> Dodatkowy miliard euro dla Wielkopolski wydałbym na… budowę dróg i obwodnic, aby zakończyć ten jakże ważny problem komunikacyjny. Kolejną kwestią jest stworzenie, szczególnie w środowiskach wiejskich, sieci ośrodków sportowo-oświatowych, w których młodzież miałaby szansę rozwijania swoich zdolności i umiejętności.
>> Wielkopolanie tym różnią się od innych, że… są gospodarni i solidni.
>> Mieszkam na wsi, w Golinie k/ Jarocina i dlatego… popieram środowiska wiejskie oraz wszelkie ich inicjatywy.
>> Moja pasja to… Mam dwie pasje – pszczelarstwo i bankowość spółdzielczą! Pszczelarstwem zajmuję się z racji tradycji rodzinnych i mógłbym mieszkać w miejscu, gdzie klimat pozwalałby na pracę przy pszczołach przez cały rok. Bankowość spółdzielcza, ponieważ uważam, że Polska zasługuje na banki z polskim kapitałem.                          
>> Moim hobby nigdy nie mogłoby być… Ciekawi mnie wiele dziedzin, więc nie potrafię sprecyzować zajęcia, które by mnie nie interesowało.
>> Słucham… ludzi, rodziny oraz muzyki rockandrollowej.
>> Czytam… literaturę z zakresu bankowości i finansów.
>> Oglądam… programy przyrodnicze, filmy akcji, a także stare, dobre westerny. 
 
 
Imię i nazwisko: Jan Grzesiek
Data i miejsce urodzenia: 17 czerwca 1958 r. Golina koło Jarocina
Miejsce pracy, wykonywany zawód: Bank Spółdzielczy w Jarocinie, bankowiec
Wybrany do sejmiku z listy PSL, w okręgu nr 3
Liczba głosów: 8848