Fot: ARCHIWUM

Samorząd to dla mnie… możliwość podzielenia się własnymi doświadczeniami i osiągnięciami, uczestniczenia w podejmowaniu istotnych dla lokalnego środowiska decyzji, pomocy wielu ludziom w codziennych problemach.

Ze zdobycia przeze mnie mandatu radnego najbardziej cieszyła się… moja najbliższa rodzina – żona Maria, córka Justynka z mężem oraz synowie Przemek i Piotr, którzy bardzo mnie wspierali w kampanii wyborczej. Cieszyli się także moi współpracownicy z obu firm i z pewnością wielu ludzi, którym starałem się pomagać w poprzedniej kadencji.
Od kiedy zostałem radnym… nic się nie zmieniło, bo – licząc z sejmikiem województwa poznańskiego – to już moja czwarta kadencja.
W niedzielny wieczór przed sesją sejmiku… ugruntowuję sobie to, nad czym wcześniej pracowałem, przygotowując wystąpienia czy konkretne wnioski do poszczególnych punktów obrad.
Podczas sesji sejmiku najbardziej nuży mnie… brak konkretów w dyskusjach, powierzchowne traktowanie tematów.
Śmieszą mnie radni, którzy… zabierają głos, nie mając żadnego doświadczenia w danej sprawie.
Kiedy dostałem jako radny laptop… to nic ciekawego się nie stało, gdyż pracuję na takim sprzęcie już od kilku lat. Sądzę, że wprowadzenie laptopów dla radnych to dobry pomysł, ale dopiero gdy wszystko pod względem technicznym i proceduralnym zacznie dobrze funkcjonować.
Dodatkowy miliard euro dla Wielkopolski wydałbym na… drogi wojewódzkie, transport regionalny, wyposażenie naszych szpitali, no i nową siedzibę dla samorządu województwa, bo obecne warunki pracy są beznadziejne.
Wielkopolanie tym różnią się od innych, że… są pracowici, konkretni, oszczędni, systematyczni, obowiązkowi.
Mieszkam w Sierakowie i dlatego… mam szczęście żyć wśród fajnych, pracowitych ludzi, w przepięknym miasteczku położonym w „krainie stu jezior”, na skraju Puszczy Nadnoteckiej.
Moja pasja to… nieustanne tworzenie, budowanie czegoś, bycie aktywnym. Gram w tenisa ziemnego i stołowego, biegam.
Moim hobby nigdy nie mogłoby być… Trudne pytanie. Nie wiem, co odpowiedzieć.
Słucham… zawsze dobrych rad oraz dobrej muzyki – lubię np. Beatę Kozidrak, Wilki, Tatianę Okupnik.
Czytam… sporo literatury związanej z moim zawodem, ekonomiczno-rolniczej. Przeglądam Internet, z gazet czytam „Głos Wielkopolski” i „Politykę”, od czasu do czasu z dużym zainteresowaniem przeglądam „Twój Styl” i „Galę”.
Oglądam… telewizję, choć raczej niewiele. Jeśli już, to wiadomości, różne kabarety, programy sportowe.
 
Imię i nazwisko: Zbigniew Ajchler
Data i miejsce urodzenia: 21.11.1955 Szamotuły
Miejsce pracy, wykonywany zawód: prezes RSP w Izdebnie (gm. Sieraków) i Lubosinie (gm. Pniewy)
Wybrany do sejmiku z listy LiD, w okręgu nr 2
Liczba głosów: 14173