Fot/Rys: M. GRELA
Więcej od marzeń

 >> Jestem radnym, bo… zostałem obdarzony dużym poparciem wyborców. To zaufanie jest efektem mojej pracy w spółdzielni, w Sejmie, jak i w ostatnich dwóch kadencjach w sejmiku.

>> Gdy po raz pierwszy zasiadłem w sejmikowych ławach… To było ponad 8 lat temu. Szczerze mówiąc, liczyłem, że sejmik będzie miał większy wpływ na rozwój regionu. Wiąże się to oczywiście z ograniczonym poziomem finansów będących w dyspozycji marszałka.

>> W samorządzie najchętniej zmieniłbym… Pomysł podzielenia się rządu z samorządem władzą był dobry. Niestety, nie poszły za tym odpowiednie finanse. By marszałek i sejmik czuli się prawdziwymi gospodarzami, potrzeba nowelizacji ustawy o samorządzie województwa.

>> Kiedy wracam z sesji sejmiku… jestem rozczarowany małym zainteresowaniem mediów jego pracą. Stąd wynika słaba znajomość „w terenie” radnych i roli sejmiku.

 >> Gdy słyszę „autorytet”, myślę… że to bardzo znaczące określenie. Nikt nie rodzi się autorytetem. Na ten „tytuł” trzeba długo pracować. Olbrzymia wiedza, ale także praca i dokonania życiowe predysponują do tego określenia. Niestety, mamy zbyt mało ludzi, których można tak nazwać.

>> Mój ulubiony bohater to… W historii Polski było ich wielu. Nie ma definicji, jak postępować, by nim zostać. Bo czy można nazwać bohaterem świętego Jana Pawła II, który zrobił tak wiele dla Polski?

>> Słowa, które najlepiej opisują mój charakter, to… spokój i rozwaga. W życiu jest wiele momentów, w których należy podejmować trudne decyzje. Pośpiech nie jest w tym dobrym pomocnikiem.

>> Największym zaskoczeniem dla mnie było ostatnio… Czy coś mogło ostatnio zaskoczyć? W polityce wszystko po staremu, gospodarka na odległym planie, no chyba że typować pakiet onkologiczny ministra Arłukowicza. Zaskoczył on lekarzy, a jeszcze bardziej chorych.

>> Gdybym mógł cofnąć czas… „Gdybanie” nic nie zmieni. Nieraz nie wszystko mi się udawało, ale cofnąć czasu bym nie chciał.

>> Moje największe marzenie to… Miewałem w odległych latach. Dziś uważam, iż osiągnąłem więcej od moich marzeń.

>> Nigdy nie mógłbym… być chorągiewką, postępować wbrew swoim zasadom.

>> Przepadam za… Nie mam wyrafinowanego smaku.

>> Nie znoszę, gdy… słyszę wypowiedzi ludzi znających się na wszystkim.

>> Gdy jestem głodny… nie jestem zły, ale też nie znam poczucia prawdziwego głodu.

 

 

 

>> Czesław Cieślak

>> ur. 8 lipca 1946 r., Nagórki

>> prezes zarządu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kole

>> wybrany z listy PSL, w okręgu nr 4

>> 18.965 głosów