Fot/Rys: M. GRELA
Pozytywista, co się nie schamił

>> Jestem radnym, bo… zawsze chciałem zmieniać rzeczywistość.

>> Gdy po raz pierwszy zasiadłem w sejmikowych ławach… trochę byłem zaskoczony, ponieważ różniło się to od tego, co znałem z rady miasta.

>> W samorządzie najchętniej zmieniłbym… żeby było więcej samorządu! To znaczy, by samorządy miały uprawnienia większe niż mają obecnie.

>> Kiedy wracam z sesji sejmiku… najczęściej muszę się zająć innymi moimi zawodowymi obowiązkami.

>> Gdy słyszę „autorytet”, myślę… że dziś trudno o autorytety – takie, które wszyscy akceptują, które są uniwersalne. Zawsze przemawiali do mnie pozytywiści i praca organiczna. Takie autorytety to na przykład Hipolit Cegielski czy Karol Marcinkowski, którzy zmieniali rzeczywistość przez ciężką pracę i nie poddawali się przeciwnościom, nie poddawali szczególnie obcej władzy.

>> Mój ulubiony bohater to… taki typ postaci, jak Rick Deckard, główny bohater filmu „Blade Runner”.

>> Słowo, które najlepiej opisuje mój charakter, to… „Zwariowany”?

>> Największym zaskoczeniem dla mnie były ostatnio… zmiany w Polsce. Moja wyobraźnia nie potrafiła tego przewidzieć…

>> Gdybym mógł cofnąć czas… niczego bym specjalnie nie zmieniał.

>> Moje największe marzenie to… W moim wieku ludzie już raczej nie żyją marzeniami, tylko planami. Tych mam zaś dużo, głównie w moim zawodzie medycznym.

>> Nigdy nie mógłbym… Nie odpowiem wprost… Staram się tak żyć, żeby na koniec móc spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, że się nie schamiłem.

>> Przepadam za… muzyką i historią.

>> Nie znoszę… takiej bezczelności, gdy ktoś idzie w zaparte w swoich oczywistych kłamstwach.

>> Gdy jestem głodny… najlepszy jest tatar!

 

>> Rafał Żelanowski

>> ur. 29 lipca 1967 r., Ostrów Wlkp.

>> lekarz, kierownik Oddziału Psychiatrycznego WSZ w Kaliszu

>> wybrany z listy PO w okręgu nr 5

>> 11.083 głosy