Społecznie użyteczne pole przewodniczącego
Czy przewodniczący Rady Gminy Wągrowiec kazał dzieciom z półkolonii pielić swoje pole? Padają poważne zarzuty, a organizatorzy przyznają, że dzieci były na polu Michała Nogalskiego. (...)
– To w porządku , że przewodniczącemu  dzieci na polu robią? To fair, takie wykorzystywanie? – pyta pragnąca zostać anonimową kobieta, która poinformowała redakcję. (...)
Wyjście na pole odbywało się w ramach tzw. warsztatów użytecznych, których celem było m.in. zaprezentowanie prac społecznie użytecznych na rzecz wsi  i stworzenie poczucia odpowiedzialności za publiczną własność. Początkowo dzieci miały sadzić drzewka w publicznych miejscach, jednak plan się zmienił i zawitały na gospodarstwie M. Nogalskiego, gdzie piekły placki, słuchały o pracy sołtysa, oglądały gospodarstwo i trafiły... na jego prywatne pole.
GŁOS WĄGROWIECKI, 8 sierpnia 2008

 


Podły wójt kontra godność radnego
Gizałki to najbiedniejsza  gmina powiatu pleszewskiego, ale ma najbogatszych radnych. Nie chcą reform, nie poddali się naciskom wójta, który podjął próbę obniżenia kosztów utrzymania rady. Według koncepcji wójta Mariusza Piaseckiego, rada miała liczyć tylko jednego wiceprzewodniczącego zamiast dotychczasowych dwóch. Zmniejszeniu miały ulec  także wysokości diet radnych, które należą do najwyższych w powiecie. Obie propozycje wójta przepadły. (...)
– Taka propozycja, to poniżenie godności radnego – grzmiał podczas sesji wiceprzewodniczący gizelskiej rady Tadeusz Kostuj. (...)
– W tej kadencji podejmowane są przez wójta podłe i skandaliczne działania, wymierzone przeciw godności ludzkiej – bronił swojej pozycji w radzie wiceprzewodniczący.
ZIEMIA KALISKA, 29 sierpnia 2008