Przeczytane?

My też polubiliśmy się z irlandzkimi kibicami! A jak dzięki nim poszerzyliśmy krąg naszych czytelników! Idąc ulicą z egzemplarzami czerwcowego „Monitora”, zostaliśmy zaczepieni przez grupkę fanów z Irlandii. Ci, zainteresowani naszą okładką o Euro 2012, wyprosili od nas kilka sztuk, w zamian oferując egzemplarz „Iris Daily Star” z 18 czerwca, który był, jak napisano na czołówce, „Free for the fans In Poland!”. Bardzo nam się spodobało to wydawnictwo. I to nie tylko dlatego, że było tam co nieco o Poznaniu. Kilkudziesięciostronicowy periodyk obficie ilustrowany był kibickami w mniejszym lub większym (częściej – w większym) stanie rozebrania. Właściwie więc powinniśmy zatytułować tę rubrykę „obejrzane”…
 
 
 

Wieje, że psy latają

Współtworzona przez samorząd województwa Wielkopolska Organizacja Turystyczna z pasją stara się promować wodny szlak turystyczny – Wielką Pętlę Wielkopolski – biegnący m.in. Wartą, Notecią i łączącymi je kanałami. Z tej okazji wydała w ubiegłym roku „Optymistyczny podręcznik Wielkiej Pętli Wielkopolski”.

Wśród barwnych opisów, porad i komentarzy przeznaczonych między innymi dla żeglarzy, kajakarzy czy motorowodniaków znaleźliśmy też nieco ekstrawaganckie opracowanie poświęcone ocenie siły wiatru, skierowane dla osób zainteresowanych windsurfingiem i… czytaniem gazet na plaży.

„Cisza jak w grobie. Nie widać windsurferów. Emeryci czytają gazety rozłożone na kolanach…” – taki opis znajdziemy w pierwszym akapicie, przy bezwietrznej pogodzie. Ale, gdy wiatr sięga już 4 stopni w skali Beauforta: „W porządalu. Mewy zaczynają szybować. Emeryci mamroczą i narzekają, próbując przewracać strony w gazetach”.

Zaintrygowani takim obrotem sprawy zastanawiamy się, co się dzieje nad sprzyjającym windsurfingowcom jeziorem, gdy wiatr przybiera na sile.  Przy 5-6 w skali Beauforta:  „Naprawdę nieźle. Brzeg pokryty rozłożonym sprzętem. Brak miejsca dla emerytów. Mewy próbują lecieć do przodu, ale wiatr je cofa. Nie da się przewrócić strony w gazecie bez wsiadania do samochodu”.

Przy 7 stopniach w skali Beauforta zaczyna być groźnie: „Wiatr wyje. Małe dzieci płaczą. Tylko najmężniejsi z gapiów stoją jeszcze na brzegu. Piasek żądli łydki. Wszystko wokół trzęsie się i kolebie”.

Co będzie dalej, skoro siłę wiatru mierzy się w 12-stopniowej skali? „Prysznice na plaży sikają poziomo, a małe wałęsające się psy już wywiało w przestrzeń. Nie można przeczytać gazety gdzie indziej niż w domu z zamkniętymi oknami. Rowerzyści, zarówno ci jadący pod wiatr i ci z wiatrem, wszyscy jadą z wiatrem, klnąc przy tym straszliwie” – czytamy przy opisie wiatru sięgającego 8-9 stopni w skali Beauforta.

10-11 stopni to według autora pogoda dla samobójców. „Windsurferzy przewracają się w tempie szybko przesuwanej taśmy na wideo. Choć większość siedzi w kolebiących się samochodach i próbuje przekrzyczeć wiatr. Nawet psy wielkości cielaka odfruwają zrywając łańcuchy. Znaki drogowe powyginane”.

„Pogoda dla głupków. Psy latają w powietrzu wraz z budami. Jeśli jesteś wystarczająco silny, aby otworzyć drzwi do samochodu i wyjść na zewnątrz, możesz poczuć się jak spadochroniarz w locie swobodnym” – skala siły wiatru kończy się na szczęście na 12-tym stopniu…

 
 

Sprywatyzowany sejmik

Czasami aż się boimy, co może wyskoczyć z koperty, którą przyniesie listonosz. Bo bywa, że wyskakują niezłe kwiatki.
Przyszedł był list adresowany na Sejmik Województwa Wielkopolskiego, a wysłany przez administratora pewnej znanej powszechnie przeglądarki internetowej. Administrator ów zachęca (i nawet ku owej zachęty wzmocnieniu daje 250 złotych rabatu) do reklamowania się u siebie. A list swój rozpoczyna tak: „Szanowny Właścicielu firmy Sejmik Województwa Wielkopolskiego…”.
Nieżyczliwi straszyli nas co prawda, że Platforma wszystko w końcu sprywatyzuje, ale żeby tak sejmik nawet?!

 

 

Jak Arboleda, to na niebiesko

Informacja o przekazaniu przez MSWiA do Kancelarii Prezydenta wniosku o nadanie polskiego obywatelstwa kolumbijskiemu piłkarzowi „Lecha” Manuelowi Arboledzie, a jednocześnie ciekawe dyskusje podczas Światowych Dni Innowacji o naszych reakcjach na wszelaką „inność” przypomniały nam o pewnym komunikacie, który czas jakiś już temu dostaliśmy z biura prasowego wojewody. Notka dotyczyła pozytywnego zaopiniowania przez Piotra Florka wniosku dotyczącego Arboledy. Rzecz w tym, że napisana została czcionką w kolorze niebieskim. Tymczasem, jak tylko głęboko sięgamy w zakamarki naszej pamięci, setki, jeśli nie tysiące innych komunikatów wcześniej i później dostawaliśmy od wojewody normalnie, czyli na czarno. A o jednym czarnoskórym Arboledzie – akurat na niebiesko. Czy już pisaliśmy, że jesteśmy fanami poprawności politycznej?

 

Polski to trudna języka

Wstrząsnęło nami to, co przeczytaliśmy w pierwszym tegorocznym numerze periodyku „Powiaty-Gminy”. Znaleźliśmy tam wypowiedź radnego naszego sejmiku opatrzoną tytułem Inicjatywa Munjamy programu „JEREMI”, pod którym to tytułem dodano jeszcze Rozmowa z Killionem Munjamą, który jest jedynym radnym powiatu grodziskiego, wolsztyńskiego i nowotomyskiego w obecnej kadencji samorządu Wielkopolskiego.
Dlaczego kilka zdań wypowiedzi nazwano „rozmową”, trudno nam dociec. Podejmiemy się natomiast przetłumaczenia na polski tego, o co mogło chodzić w powyższych sformułowaniach.
  1. Radny nazywa się Munyama, a na imię ma Killion.
  2. To JEREMIE jest inicjatywą, w ramach której przedsiębiorcom oferowane są rozmaite instrumenty finansowe.
  3. Aż tak źle z naszą demokracją nie jest – Munyama z pewnością nie jest jedynym radnym wielkopolskiego (jako że to przymiotnik, pozwalamy sobie pisać ten wyraz z małej litery) samorządu w wymienionych powiatach. Być może chodziło o to, że żadna inna osoba mieszkająca na tym terenie nie zasiada w sejmiku województwa.
Aha – niezorientowanym spieszymy donieść, iż możemy zaświadczyć, że sympatyczny radny rodem z Afryki posługuje się językiem polskim znacznie lepiej od redaktora „Powiatów-Gmin”…

 

 

Kompaktobilnie

Wnosimy o utworzenie jednego podmiotu Zarządczego (złożonego z wyżej wymienionych operatorów służby zdrowia) pod zarządem Marszałka Województwa – jako gospodarza regionu, który będzie decydował o nasyceniu rodzajów i specjalności jednostek świadczących usługi w służbie zdrowia w regionie, który stworzy wieloletni program inwestycyjny budowy o różnych specjalnościach szpitali, różnych urządzeń diagnostycznych, jak i modernizacji jednostek w czasie, doprowadzi do kompaktobilnego funkcjonowania wszystkich operatorów na rynku w służbie zdrowia.

Z apelu do marszałka województwa, podpisanego przez przewodniczącego sejmikowego klubu Lewica Zbigniewa Ajchlera

 

  

Załorzenia

Tematami konferencji będą :
1. Załorzenia do budżetu WW
2. Alarm dla Szpitali.


Z zaproszenia na konferencję prasową przewodniczącego klubu radnych PiS Zbigniewa Czerwińskiego

  

Uczłowieczeni

Wypełnione ankiety należy dostarczyć do Wydziału Zarządzania Zasobami Ludzkiego Departamentu Organizacyjnego i Kadr (DO III), ul. Przemysłowa 46, do dnia 5 grudnia 2008r.
z informacji dla pracowników UMWW na stronie www.adu.umww.pl

 

 

Gratisowe plany Poznania

Dawno nikt nas tak nie rozbawił, jak pewien pan, który roznosił po urzędzie gratisowe (bo całe upstrzone reklamami) ścienne plany Poznania. Po umieszczeniu planu we właściwym miejscu (czyli na ścianie) zainteresowaliśmy się biegnącą po obrzeżach grubą niebieską linią, rozdzielającą na przykład osiedle Podolany od gminy Suchy Las. Jak dowiedzieliśmy się z załączonej legendy, linia ta to „Granica miasta Łódź”. Ot, złódzenie (korekto! nie mylić ze złudzeniem).