Usłyszane 5

 

Podczas XXVI sesji sejmiku wielokrotnie można było odczuć, że to ostatnie spotkanie radnych przed wakacjami. Apogeum ta atmosfera osiągnęła pod koniec, gdy radny Ajchler złożył interpelację w sprawie panien (?) lekkich obyczajów dybiących na bezpieczeństwo kierowców pod Pniewami… Zaskakująco wielu radnych ożywiło się w tym momencie, by dodać swoją opinię we wzmiankowanej sprawie.
Nam jednak przypadł do gustu inny dialog, toczony między stojącym na mównicy dyrektorem Departamentu Kultury Jackiem Bartkowiakiem a prowadzącym obrady przewodniczącym Lechem Dymarskim:
– Słabo słychać. Proszę bliżej mikrofonu, panie dyrektorze.
– Trochę mały ten mikrofon…
– Nie, to pan jest duży! Mikrofon jest dobry.

 

Usłyszane 6

 

W wyjątkowej formie oratorskiej był na ostatniej przed wakacyjną przerwą sesji radny Zbigniew Ajchler, wielokrotnie ożywiając senną atmosferę na sali obrad. Oto, czym między innymi szef klubu LiD poruszył radnych:
>>Przecież marszałek sam nie przygotowuje wszystkich dokumentów, bo jak by miał sam to robić, to by zwariował.
>>Malęctwo, jakim są Charcice. (dyskusja o ZOZ-ach)
>>Rząd nam trochę skapnie i jest happy. A ja chciałbym wiedzieć, panie marszałku, czy my jesteśmy happy, czy nie jesteśmy happy. (debata nad kontraktem wojewódzkim)
>>Nie chodzi tu o jakieś laboranty. (prośba do marszałka o krótkie wyjaśnienia)

 

Usłyszane 7

 

O tym, że szef klubu LiD Zbigniew Ajchler lubi mówić często, długo i na każdy niemal temat, a do tego czyni to w specyficznej stylistyce, wie każdy, kto choć raz zetknął się z wielkopolskim sejmikiem. Nie inaczej było podczas marcowej sesji. Radny Ajchler po raz kolejny wszedł na mównicę podczas punktu „zapytania i interpelacje”.
Zbigniew Ajchler przemawia już dłuższą chwilę.
– Trzy minuty już dawno minęły… – przypomina prowadzący obrady przewodniczący sejmiku Lech Dymarski.
Radny Ajchler dalej mówi.
– Zbyszek!!! – karcąco-błagalnym tonem krzyczy radna LiD Bogumiła Hromiak-Paprzycka.
Radny Ajchler jeszcze mówi. Po chwili wreszcie schodzi z mównicy.
– Już myślałam, że dopiero po żniwach skończysz – puentuje głośno radna Hromiak-Paprzycka.
Po chwili na mównicę wchodzi, by odpowiadać na zgłoszone interpelacje, wicemarszałek Wojciech Jankowiak. I zaczyna: – Tylko, panie przewodniczący, proszę nie kwitować mnie czasem trzech minut, bo nie będę w stanie odpowiedzieć wyczerpująco…
– Nie, nie – zapewnia przewodniczący Dymarski. – To limit wyłącznie dla radnego Ajchlera.

 

Usłyszane 8

Byliśmy świadkami arcyciekawej dyskusji o zwyczajach i tradycjach, podczas konferencji prasowej klubu Lewica pod koniec marca…