Fot: A. BOIŃSKI

Stała się rzecz straszna.

Byliśmy niedawno w uniwersyteckiej auli na dorocznym rozdaniu nagród w konkursie Wielkopolski Rolnik Roku. Na mównicy pojawiały się kolejne Bardzo Ważne Osoby, potem na scenę wkroczyli Wielce Utytułowani Laureaci. W tle mieli ekran, na którym obroty czynił Siewca, a pierś i całą resztę dumnie prężył Orzeł z regionalnego herbu. Sęk w tym, że z napisu na tymże ekranie ktoś bezczelnie buchnął jedno „l”!!!