Gdzie i po czym na dwóch kółkach?
Wielkopolska Baza Dróg Rowerowych to element ważnej dla mieszkańców polityki prowadzonej przez samorząd województwa.
Gdyby z sieci wielkopolskich dróg rowerowych stworzyć jedną, ciągłą trasę, to na dwóch kółkach bez problemu dotarlibyśmy z Poznania na południowoportugalskie wybrzeże Atlantyku (na przykład do Faro) albo – jadąc w drugą stronę – choćby do azerskiego Baku nad Morzem Kaspijskim…
Szczypta historii
O możliwościach odkrywania uroków regionu na jednośladzie pisaliśmy w „Monitorze” już kilkanaście lat temu, prezentując obejmujący 3000 kilometrów tras Wielkopolski System Szlaków Rowerowych (z artykułem można zapoznać się w archiwum na naszej stronie internetowej www.monitorwielkopolski.pl). Wtedy skupialiśmy się głównie na turystycznym wykorzystaniu tego środka transportu, warto jednak przytoczyć poniższy akapit, dotyczący historii…
Tradycje budowy infrastruktury rowerowej w Poznaniu sięgają 1900 r. Wtedy powołano pierwsze towarzystwo cyklistów. Rowerzyści mieli w Poznaniu niełatwy żywot. „Odwieczny” konflikt w przestrzeni ulicznej pomiędzy cyklistami a automobilistami trwa już od I wojny światowej. Ale najwcześniejsze powody budowy infrastruktury rowerowej były inne. Rower wymagał gładszej, a przez to wygodniejszej i bezpieczniejszej nawierzchni niż powszechne wówczas „kocie łby”. Dlatego początkowo zaczęto wytyczać trasy dla rowerzystów wyłożone specjalnymi płaskimi kamieniami, aby odseparować ich od powozów konnych. W latach 30. w Poznaniu rowerzyści stanowili już połowę uczestników ruchu miejskiego. Z tego okresu pochodzi pierwszy plan dróg rowerowych dla Poznania autorstwa Zbigniewa Zielińskiego, a cała projektowana wtedy miejska sieć miała obejmować 70 kilometrów. Ruch rowerowy odgrywał bardzo ważną rolę szczególnie w dojazdach do zakładów pracy.
Polityka i zespół
I choć potem nastąpił okres, gdy potrzeby rowerzystów zeszły na dalszy plan, to ostatnie lata znów przyniosły modę na wykorzystywanie tego środka transportu w codziennych dojazdach do pracy i szkoły. Efektem był wzrost społecznych oczekiwań w zakresie rozwoju infrastruktury i odpowiedź na nie ze strony decydentów.
– Na początku 2024 roku zarząd województwa przyjął „Politykę rowerową województwa wielkopolskiego” – przypomina wicemarszałek Wojciech Jankowiak. – Jeszcze w tym samym roku powołano kilkunastoosobowy Zespół ds. polityki rowerowej, mający pomagać w efektywnej realizacji założeń wymienionego dokumentu (w jego skład wchodzą przedstawiciele wybranych departamentów UMWW, sejmiku, WZDW i WBPP).
Rezultaty podejmowanych działań można zobaczyć chociażby w najnowszej odsłonie Wielkopolskiej Bazy Dróg Rowerowych (WBDR), która jest jednym z najważniejszych elementów realizacji wspomnianej polityki.
Będzie więcej
– Wielkopolskie Biuro Planowania Przestrzennego w Poznaniu zakończyło niedawno coroczne badanie infrastruktury dla ruchu rowerowego w regionie – informuje Jowita Maćkowiak, dyrektor WBPP i przewodnicząca wspomnianego zespołu. – Już czwarty rok z rzędu otrzymaliśmy dane z wszystkich samorządów gminnych i powiatowych oraz Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, co czyni WBDR podstawowym narzędziem monitoringu w ramach „Polityki rowerowej województwa wielkopolskiego”.
Jak można podsumować rezultaty przeprowadzonej analizy?
– Łączna długość całej infrastruktury dla ruchu rowerowego w województwie wielkopolskim według stanu na koniec marca 2026 roku wynosi 3692 km, w tym 3338 km to drogi rowerowe, a 354 km to inne typy tras przygotowanych dla cyklistów. W porównaniu z danymi od 2023 roku widać wyraźny, systematyczny wzrost, łączna długość infrastruktury zwiększyła się przez ten czas o 21procent – wskazuje Jacek Wilczkowiak, odpowiedzialny w WBPP za aktualizację bazy.
Z zebranych danych wyraźnie wynika, że ta sieć w kolejnych latach nadal będzie się powiększać. W realizacji są już bowiem 184 kilometry dedykowanych jednośladom tras, a w planach Wielkopolska ma ich aż 2135 kilometrów!
Asfalt i beton
Po czym najczęściej jeżdżą wielkopolscy cykliści?
Jeżeli chodzi o formalną klasyfikację, mniej więcej połowę ze wspomnianej sieci stanowią drogi dla pieszych i rowerów. Ponad 37 procent to wydzielone trasy wyłącznie dla jednośladów. Pozostałe kilkanaście procent dopełnia taka infrastruktura, jak wydzielone pasy dla rowerów, dopuszczony ruch jednośladów na chodnikach, kontraruch, strefa „tempo 30”.
Drogi rowerowe w regionie są wykonane zazwyczaj z nawierzchni asfaltowej (ponad 45 proc.) lub betonowej (kostka, ponad 38 proc.). Jeśli wierzyć zawartym w WBDR danym, cykliści w regionie mogą być naprawdę zadowoleni z jakości dostępnej infrastruktury. Stan aż 76,5 proc. tras rowerowych określono jako dobry, a kategoria „zły” (oznaczająca konieczność podjęcia „niezwłocznych zabiegów naprawczych”) dotyczy tylko 2,1 proc. z nich.
Które obszary naszego regionu można uznać za „rowerowe eldorado”?
Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna. Biorąc pod uwagę całą długość sieci, ponad 62 proc. wielkopolskich dróg rowerowych znajdziemy na obszarach wiejskich, a niespełna 38 proc. – w miastach.
Jeżeli jednak szukać najdłuższej infrastruktury w granicach administracyjnych danej miejscowości, to oczywiście trzeba zerkać w kierunku największych miast. W Poznaniu mamy aż 220 km tras rowerowych, w Pile – 72 km, w Kaliszu – 60 km. Natomiast jeśli chodzi o obszary wiejskie, to najdłuższa sieć takich dróg znajduje się w gminach wiejskich: Tarnowo Podgórne – 53 km, Kościan – 49 km oraz na obszarze wiejskim gminy miejsko-wiejskiej Oborniki – 42 km.
Co cieszy, co martwi
Autorów aktualizacji WBDR cieszy to, że w naszym województwie obserwujemy może nie jakiś skokowy, ale za to systematyczny przyrost rowerowej infrastruktury. Od kilku lat ta sieć rozrasta się średnio o około 152 km rocznie. Za pozytywne zjawisko można też uznać fakt, że choć wciąż są w Wielkopolsce gminy w ogóle pozbawione dróg rowerowych, to jednak ich liczba ciągle się zmniejsza – z 18 w 2023 roku do 12 obecnie.
A co może martwić?
– Zauważalna jest prawidłowość, że większość miast powiatowych oraz największych ośrodków miejskich dysponuje ponadprzeciętnie rozwiniętą siatką dróg rowerowych. Głównym wyzwaniem pozostaje jednak brak spójności tej sieci. Jej fragmentaryczność sprawia, że w wielu przypadkach nie zapewnia ona efektywnych połączeń między sąsiadującymi ośrodkami gminnymi – tłumaczy Jacek Wilczkowiak.
Pewne jest to, że adres www.wbpppoznan.pl/WBDR można polecić zarówno tym, którzy na dwóch kółkach codziennie przemierzają drogę do pracy czy szkoły, jak i tym, którzy swoje maszyny wyjmują – choćby sporadycznie – w celach turystycznych. Na wspomnianej stronie znajdziemy aktualny stan tras zarówno w ujęciu ogólnowojewódzkim, jak i bardzo lokalnym.
– Wszystkie dane zostały przedstawione w aplikacji mapowej WBDR. Dostępne są tam także plakaty zawierające mapę sieci oraz pliki z podstawowymi danymi statystycznymi dla wszystkich gmin województwa wielkopolskiego – opisuje Jowita Maćkowiak.
Drudzy w Polsce
Warto przy tej okazji spojrzeć także na to, jak wypadamy na tle kraju. Można to częściowo wyczytać z ostatniego raportu o stanie województwa, który sejmik rozpatrywał w maju.
– Na 10 tys. ludności w Wielkopolsce w 2024 roku przypadało 8,8 km dróg dla rowerów (w Polsce było to 6,2 km), tj. więcej niż rok wcześniej (u nas 8,1 km, w kraju 5,7 km), co pozwoliło nam zająć drugie miejsce w Polsce, za województwem lubuskim. Dynamika wzrostu wartości wskaźnika w stosunku do roku poprzedniego wyniosła u nas 108,9, wobec 107,5 na poziomie kraju – mówił dyrektor Departamentu Polityki Regionalnej UMWW Grzegorz Potrzebowski, prezentując wspomniany raport radnym z Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki. – Najwyższymi wartościami wskaźnika (15-25 km/10 tys. ludności) cechowały się powiaty leszczyński, kościański, wolsztyński i grodziski, a najniższymi (poniżej 4 km/10 tys. ludności) powiaty międzychodzki i wrzesiński. Najwyższą dynamikę długości ścieżek rowerowych na 10 tys. ludności w stosunku do 2023 roku odnotowano w powiatach konińskim (143,6), kolskim (124,7), poznańskim (120,0), kaliskim (118,4) i słupeckim (118,1).
Radni pytają
Oczywiście ten rozwój rowerowej infrastruktury nie bierze się znikąd. Odpowiednich rozwiązań (budowy dróg, parkingów, stojaków, ale też wprowadzania możliwości przewożenia jednośladów w transporcie publicznym) domagają się mieszkańcy. Te postulaty widać choćby po tym, jak wiele z interpelacji i zapytań składanych przez radnych podczas sejmikowych sesji dotyczy właśnie tej tematyki.
I dzisiaj w zasadzie prawie każda nowa inwestycja drogowa – niezależnie od tego, kto jest inwestorem – uwzględnia udogodnienia dla rowerzystów.
– Samorząd województwa od lat konsekwentnie inwestuje w rozwój infrastruktury rowerowej, co nie tylko podnosi bezpieczeństwo użytkowników dróg, lecz także realnie wpływa na popularyzację ekologicznych form transportu. Dzięki temu coraz więcej mieszkańców regionu wybiera rower nie tylko jako sposób rekreacji, ale także jako codzienny środek dojazdu do pracy czy szkoły – zauważa Paweł Katarzyński, dyrektor Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich i członek wspomnianego Zespołu ds. polityki rowerowej.
Razem raźniej
Od 2018 roku WZDW realizuje również specjalny program pn. „Budowa ścieżek rowerowych”. – Samorządy lokalne mogą zgłaszać projekty i współfinansować takie inwestycje w 50 procentach. Kolejne nabory odpowiadają na aktualne potrzeby lokalnych społeczności, a powstająca sieć tras rowerowych coraz gęściej oplata region – tłumaczy Paweł Katarzyński.
Dotychczas przeprowadzono 19 takich inwestycji o łącznej długości 19,6 km. To chociażby 3,1 km ścieżki o wartości 5,6 mln zł przy DW 432 na odcinku Krzywiń – Jerka albo 3,7 km (za 2,2 mln zł) z Karpicka do Barłożni Wolsztyńskiej przy DW 305, a także dwukilometrowy odcinek przy DW 196 (kosztujący 3 mln zł), łączący Sławę Wielkopolską ze Skokami.
– Wspólne działania przynoszą rezultaty, a wspomniany program wzmacnia tego rodzaju możliwości – wskazywał Wojciech Jankowiak, podsumowując niedawno jedną z takich inwestycji w Wągrowcu. I przyznawał: – Budowy nowych dróg rowerowych są społecznie oczekiwane i istnieje duża presja, aby takie inwestycje realizować w wielu miejscach Wielkopolski.
Autor: Artur Boiński