Emocje, ale jakie?
U progu kolejnego roku wypada złożyć życzenia…
W pierwszym odruchu chciałem życzyć czytelnikom po prostu, żeby było normalnie, ale… wystraszyłem się tego życzenia. Uświadomiłem sobie, jak skrajnie różne może być pojmowanie tego, co jest normalne. A ta świadomość wzmocniła się we mnie podczas poznańskich obchodów rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, kiedy słyszałem, co i pod czyim adresem krzyczano z tłumu podczas składania kwiatów przez uczestników wydarzenia i w imieniu różnych osób.
Może więc już lepiej sięgnąć po życzenia z katalogu marzeń na ten rok, wyrażonych w rozmowie z nami przez marszałka Marka Woźniaka? Żeby świat był nieco bardziej racjonalny i trochę mądrzejszy niż jest. Z jednym tylko marszałkowskim życzeniem się nie zgodzę, a mianowicie, żeby był ów świat mniej emocjonalny. Niech emocje nam jak najbardziej towarzyszą w 2026 roku – oby jednak wyłącznie pozytywne!
Autor: ARTUR BOIŃSKI