co za historia

Wędrując poznańskimi alejami

Na zdjęciu Aleja Wilhelmowska (dziś Karola Marcinkowskiego) miała najbardziej reprezentacyjny charakter.

Jak kształtowała się historia trzech reprezentacyjnych arterii stolicy Wielkopolski.

W potocznym znaczeniu aleja to mniej lub bardziej reprezentacyjna (a na pewno praktyczna) droga, mająca wielorakie znaczenie, nie tylko w miastach, występująca już w starożytności. W miarę upływu wieków i przemiany kolejnych pokoleń wzrastała właśnie ta reprezentacyjna rola alei, a forma tej drogi komunikacyjnej bywała powodem do dumy.

Tak było i w dziewiętnastowiecznych Prusach, gdzie szczególnie ważna była słynna berlińska Aleja Unter den Linden (Pod Lipami), będąca podstawą tworzenia podobnych dróg także w innych miastach. Od końca dziewiętnastego stulecia aleje zaczęto rozplanowywać również w Poznaniu. Wspomnijmy o trzech najważniejszych: Karola Marcinkowskiego, Niepodległości i Wielkopolskiej, które oczywiście w ciągu lat inaczej były nazwane – ale istnieją do dziś.

Jak w Berlinie

Najbardziej reprezentacyjna była Aleja Wilhelmowska, upamiętniająca króla pruskiego (dziś Karola Marcinkowskiego), założona w 1804 roku, według projektu Lindhorsta, uzupełnionego przez Johanna A.T. Heermana. Długa na około 600 i szeroka na 30 metrów, łączyła (i nadal łączy) dzisiejszy Święty Marcin z ulicą Solną. Kilka lat później aleja upamiętniała cesarza Napoleona, ale niebawem powrócono do pierwotnej nazwy: Wilhelmstrasse. Król pruski i zasłużony lekarz społecznik na przemian patronowali tej arterii w kolejnych latach.

Aleja obsadzona była czterema rzędami topól, przeznaczono ją wyłącznie do ruchu pieszego, jako promenadę. Około 1835 roku drzewa te jednak, jako uciążliwe w utrzymaniu porządku, wycięto, stopniowo zastępując je kasztanowcami i lipami. Tak powstała swoista poznańska Unter den Linden, w założeniach istotnie przypominająca słynną aleję Berlina.

Promenada była z obydwu stron zamknięta sylwetami kościołów: św. Marcina i Karmelitów, z czasem jednak została nieco skrócona i sięgała od ulicy Podgórnej do Solnej. Od strony ul. św. Marcin poczynając, na samym narożniku, znajdowała się słynna poznańska Drukarnia Deckera, późniejsza Drukarnia Polska.

Początkowo po obydwu stronach ulicy stały pojedyncze domki połączone ogrodami i parkanami. Tam też znajdowała się kamienica Mielżyńskich (późniejszy Dom Pocztowca), a dalej hotele Rzymski i Drezdeński.

Narożnikowy budynek Alei Wilhelmowskiej (Marcinkowskiego) i ulicy Fryderykowskiej (23 Lutego) mieszczący dziś Uniwersytet Artystyczny to dawny gmach Ziemstwa Kredytowego, czyli Landszafty – jednej z najważniejszych niegdyś instytucji Poznania. Po drugiej stronie ulicy od wielu dziesięcioleci stał budynek (przebudowywany i powiększany) mieszczący główny urząd pocztowy w mieście.

Na wschodniej stronie Alei Wilhelmowskiej dość wcześnie powstał budynek bankowy – siedziba najpierw Banku Królestwa Pruskiego, potem Rzeszy Niemieckiej i wreszcie Narodowego Banku Polskiego. Na rogu z ulicą Podgórną mieścił się niegdyś Hotel Francuski, goszczący wiele znakomitości polskich, ale też sławny ze skandali i niezwykłych wydarzeń. Natomiast narożnikowy budynek Alei Marcinkowskiego i ul. Paderewskiego to gmach „Bazaru”. Tam początkowo stała kamienica Łąckich, która dopiero w końcu XIX wieku została wykupiona i wyburzona; w jej miejscu stanęło nowe skrzydło hotelu, zaprojektowane przez największego architekta wielkopolskiego Rogera Sławskiego. Wtedy też od strony Al. Marcinkowskiego zlokalizowano zupełnie nowe, reprezentacyjne wejście, które jakby zmieniło kierunek prestiżowej strony całego gmachu.

Początkowo po obydwu stronach ulicy stały pojedyncze domki połączone ogrodami i parkanami. Tam też znajdowała się kamienica Mielżyńskich (późniejszy Dom Pocztowca), a dalej hotele Rzymski i Drezdeński

Na drugim narożniku ulicy Nowej, czyli Paderewskiego do końca XIX wieku stał piętrowy budynek – siedziba dowództwa V Korpusu Armijnego stacjonującego w Wielkim Księstwie Poznańskim. Na początku XX wieku na Placu Działowym stanęła nowa, monumentalna siedziba V AOK (Armee Oberkommando), frontem skierowana ku wylotowi Alei Wilhelmowskiej. Stojący przed wejściem pomnik cesarza Wilhelma I twarzą zwrócony był w głąb alei. W ten sposób nastąpiło „pomnikowe” zamknięcie całej arterii spacerowej, gdyż w drugim jej końcu, u wylotu ulicy Podgórnej, stanął Pomnik Hygiei, przeniesiony z rejonu ul. Fryderykowskiej i Al. Wilhelmowskiej. Na miejscu zburzonej, dawnej siedziby dowództwa korpusu w latach 1899-1903 powstał gmach Muzeum im. Cesarza Fryderyka III (obecnie Muzeum Narodowego); przed nim odsłonięto pomnik tego cesarza, następnie zburzony w kwietniu 1919 roku.

Ta z urzędami

Aleja Niepodległości z kolei jest pozostałością po „Ringu” powstałym na miejscu fortyfikacji zlikwidowanych w latach 1904-1910, według koncepcji Josepha Stübbena. Nazwy jej były różne: od 1905 roku – Kaiserring, od 1919 r. – Wały Leszczyńskiego, od 1950 r. – Aleja Stalingradzka i wreszcie w latach 1989-1990 utrwaliła się nazwa Aleje (Aleja) Niepodległości.

Arteria ta została zabudowana dość późno, w okresie międzywojennym. Przy owej ulicy mieszkał przed wojną Stefan Cybichowski, jeden z najwybitniejszy architektów wielkopolskich (twórca m.in. szkoły handlowej przy ul. Śniadeckich, nowej elektrowni, seminarium Chrystusowców na Ostrowie Tumskim, szkoły ogrodniczej przy ul. Dąbrowskiego, kościoła na Winiarach i nieistniejącej dziś wieży Kościoła pw. św. Marcina). Przy Al. Niepodległości Cybichowski zaprojektował Gimnazjum ss. Urszulanek z internatem. W miejscu późniejszego Hotelu Polonez, potem domu akademickiego (i obok) był plac ćwiczeń dla wojska i zajęć sportowych. Po drugiej wojnie światowej postawiono tam budynki dwóch szkół, a później nowy gmach Urzędu Marszałkowskiego.

Między ul. Solną i Nowowiejskiego, na miejscu dawnego Fortu Waldersee, zwraca uwagę efektowna siedziba starostwa poznańskiego. W 1919 roku też były tam biura starostwa, lecz już polskiego, zaś po wojnie siedziba telewizji i studio filmów animowanych. W latach 1925-1926 powstał budynek domu akademickiego („Hanka”), zaprojektowany przez Rogera Sławskiego – zbudowany na palach, ze względu na podmokły grunt. Już przed wojną istniały tam kluby studenckie. Nieco dalej, na rogu ul. Libelta i Alei Niepodległości dość wcześnie stanęła kamienica „profesorska”. Ekskluzywna, kosztowna, była w ogóle jedną z pierwszych budowli w tej części ulicy. Natomiast znajdujący się po przeciwnej stronie ulicy Libelta Klasztor oo. Dominikanów (nowy, ważny ośrodek duszpasterstwa akademickiego) powstał dopiero po 1949 roku. W latach 1929-1931 wzniesiono budynek „starego” Urzędu Wojewódzkiego, przeznaczony wtedy dla Izby Skarbowej. Nowy gmach UW został ukończony w 1969 roku – tu należy zwrócić uwagę na tablice poświęcone kolejnym wojewodom. Stojący przed wejściem Pomnik Stanisława Mikołajczyka, według projektu Jerzego Sobocińskiego, powstał w 1997 roku.

Z willą Nowowiejskiego

Alei Wielkopolskiej, założonej w 1910 roku, patronowali kolejno: Otto von Bismarck, Hanza (w okresie okupacji hitlerowskiej), a po wojnie powrócono do upamiętnienia Wielkopolski. Była to aleja spokojna, cicha, ale też urzędnicza, reprezentacyjna. Przed wojną była to jedna z ulubionych tras spacerowych w kierunku parków Sołackiego i Golęcińskiego.

To tu w 1929 roku wprowadził się do swojej willi kompozytor Feliks Nowowiejski; odtąd aż do wybuchu drugiej wojny światowej dom ten był jednym z najważniejszych ośrodków kulturalnego i towarzyskiego życia Poznania.

Poza owymi trzema głównymi alejami były też mniejsze arterie z aleją w nazwie, jak choćby Aleja Polska, powstała w latach siedemdziesiątych XIX wieku, jako odcinek szosy łączącej poszczególne forty twierdzy Poznań. Od czasu okupacji hitlerowskiej znana przede wszystkim jako adres Fortu VII, miejsca martyrologii społeczeństwa Poznania i Wielkopolski.

 

Autor: MAREK REZLER

BIEŻĄCE WYDANIE

Sierpień 2026