gość monitora

Bezpieczni, gdy przygotowani

Dyrektor Krzysztof Kołcz

Z Krzysztofem Kołczem, dyrektorem Biura Ochrony Informacji Niejawnych i Zarządzania Kryzysowego UMWW, rozmawia Artur Boiński

Czy powinniśmy bać się wojny?

– Wojna jest jednym z największych zagrożeń w dziejach ludzkości. Najgorsze jest w niej to, że najbardziej cierpią osoby cywilne, tracąc swoje mienie, zdrowie i nierzadko życie. Co prawda u nas obecnie nie występuje bezpośrednie zagrożenie konfliktem zbrojnym, chociażby dlatego, że jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, jednak nie powinniśmy liczyć tylko i wyłącznie na okoliczność, że NATO nas obroni. Musimy sami w pierwszej kolejności zadbać o nasze bezpieczeństwo. Ostatnio mamy dowody na prowadzenie działań tzw. podprogowych lub, jak niektórzy twierdzą, mamy już wojnę hybrydową. Przykładem tego mogą być cyberataki na infrastrukturę teleinformatyczną państwa, działania związane z podpaleniami obiektów wielkopowierzchniowych czy też z aktami dywersji wobec infrastruktury kolejowej, realizowane przez ludzi powiązanych z obcymi służbami. Dlatego też jako społeczeństwo, wzorem innych, jak na przykład w Izraelu czy Wielkiej Brytanii, powinniśmy zwracać uwagę na nietypowe zachowania ludzi i sytuacje mogące wyglądać na ewentualne zagrożenie.

Zatem „chcesz pokoju, szykuj się na wojnę”…

– To mądra maksyma, bowiem przeciwnik nie zdecyduje się zaatakować państwa, które jest dobrze przygotowane do obrony swojego terytorium i swoich obywateli. A Polska jest coraz lepiej przygotowana do takich działań. Wystarczy wspomnieć tu o „Tarczy Wschód” czy realizacji zakupów oraz produkcji sprzętu i uzbrojenia w ramach programu SAFE. Jednakże jednym z elementów systemu obronnego Rzeczypospolitej Polskiej jest również „obronnie przygotowane społeczeństwo”. Należy więc kształcić społeczeństwo w tym zakresie, począwszy już od edukacji w szkole podstawowej. Bowiem obrona ojczyzny nie jest tylko i wyłącznie sprawą sił zbrojnych, ale również ustawowym obowiązkiem każdego obywatela Rzeczypospolitej. W administracji publicznej również realizujemy takie szkolenia, kursy, ćwiczenia obronne czy też gry decyzyjne.

A jak zmienia patrzenia człowieka na te kwestie otarcie się o prawdziwą wojenną rzeczywistość? Pytam w kontekście pana udziału jako oficera w misjach w Jugosławii (1993-1994) i w Iraku (2004-2005).

– Jak wspomniałem, wojna to straszna rzecz, w szczególności, jeśli widzi się ją na własne oczy, a tym bardziej uczestniczy się w niej. Widok śmierci, zniszczeń oraz cierpienia ludności cywilnej zostaje w pamięci na całe życie. Wspomniane konflikty na szczęście nie miały miejsca w naszym kraju. Jednak Bałkany nie leżą tak daleko od nas, a rozgrywały się tam straszne tragedie na tle etnicznym, których uczestnikami byli dotychczasowi sąsiedzi, niejednokrotnie też członkowie rodzin. Trochę inaczej wyglądała sytuacja w Republice Iraku, dotkniętej konfliktem związanym z obaleniem dotychczasowej władzy. Jednak i tam cywile ucierpieli, stanowiąc większość wśród kilkudziesięciu tysięcy ofiar. Dlatego też w czasie służby w Iraku staraliśmy się między innymi zadbać o ludność cywilną, odbudowując i wyposażając szpitale, szkoły, stacje uzdatniania wody, wodociągi i kanalizację oraz dostarczając żywność mieszkańcom prowincji Babilon.

Przy rozpatrywaniu przez sejmik w maju sprawozdania z wykonania budżetu za 2025 rok skarbnik województwa zwracał uwagę, że na przestrzeni dwunastu miesięcy wydatki w dziale „obrona narodowa” wzrosły o ponad… 22.000 procent! Nawet jeżeli wziąć pod uwagę, że wcześniej w tym dziale nie było prawie nic, a potem „wskoczyły” tam pieniądze na budowę miejsca doraźnego schronienia w podziemiach nowo wznoszonego budynku przy ul. Dojazd w Poznaniu, to robi wrażenie.

– W 2025 roku wszedł w życie „Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026”, w ramach którego do Wielkopolski trafiło w kolejnych dwóch latach 410 i 440  milionów złotych na realizację tych zadań. Samorząd województwa dostał w tym roku ponad 11 milionów złotych na zakupy niezbędnych środków do ochrony ludności. Zostały one przeznaczone na zakup sprzętu medycznego o podwójnym zastosowaniu, tzw. dual-use dla naszych szpitali.

Co to za sprzęt?

– Taki, który może być wykorzystywany zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie zagrożenia wojennego, na przykład przenośne kardiomonitory, sprzęt rentgenowski czy anestezjologiczny. Część pieniędzy przeznaczono również dla naszych instytucji kultury na zakup sprzętu i materiałów do zabezpieczenia eksponatów. Również inwestycja spółki Szpitale Wielkopolski, o której pan wspomniał, została dofinansowana z tego źródła. Otrzymaliśmy też środki na prowadzenie szkoleń z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej. Do tej pory przeszkoliliśmy 300 pracowników naszego urzędu oraz jednostek podległych i nadzorowanych. W przyszłym roku również będziemy organizowali szkolenia z tego zakresu dla naszych pracowników.

Znalazłem informację z końca 2024 roku, że w Wielkopolsce mamy schrony dla 20.000 osób i tzw. miejsca ukrycia dla niespełna 100.000 osób. Do tego dochodzą jeszcze miejsca doraźnego schronienia. Tymczasem mieszkańców województwa jest prawie 3,5 miliona. Powinniśmy się tym niepokoić?

– Nie jesteśmy Szwajcarią, gdzie każdy obywatel ma zapewnione miejsce w schronie. Wieloletnie zaniedbania, wynikające z podejścia, że „wojny nie będzie”, doprowadziły do zapaści w tym zakresie. Obecnie prowadzone są działania, m.in. za sprawą jednostek samorządu terytorialnego w całej Polsce, aby ten stracony czas nadrobić i zapewnić bezpieczeństwo naszym obywatelom. Dzieje się to oczywiście pod wpływem pełnoskalowego konfliktu zbrojnego w Ukrainie i doświadczeń stamtąd wypływających. Trzeba mieć świadomość, że działania w zakresie budowy miejsc doraźnego schronienia oraz ukryć i schronów będą trwały wiele lat, ale przynajmniej zaczęto coś w tym kierunku robić.

Jaka jest różnica między tymi trzema rodzajami obiektów?

– Miejsca doraźnego schronienia (MDS) to obiekty lub ich części (piwnice, garaże podziemne, tunele, stacje metra), które nie są schronami, czyli nie posiadają odpowiednio szczelnych drzwi, urządzeń filtrowentylacyjnych, a służą do tymczasowej ochrony ludności w czasie zagrożenia. Ukrycia natomiast to obiekty niehermetyczne służące do ochrony ludności przed działaniami zbrojnymi, odłamkami lub falą uderzeniową. Schrony z kolei to hermetyczne budowle z urządzeniami filtrowentylacyjnymi zapewniającymi ochronę przed bronią masowego rażenia.

Może uda się nam pozyskać system antydronowy, który byłby zainstalowany na dachu Urzędu Marszałkowskiego i wykorzystywany do ostrzegania o zagrożeniu i jego neutralizacji

Rozmawiamy w budynku UMWW. Gdyby teraz coś się wydarzyło, gdzie powinniśmy się udać?

– Jeżeli będzie to zagrożenie niemilitarne, to powinniśmy opuścić budynek urzędu, korzystając ze schodów i udać się w miejsce zbiórki. Tego typu ewakuacje były już ćwiczone w ramach treningów. Natomiast, gdyby było to zagrożenie związane z atakiem z powietrza, to powinniśmy udać się na poziom -1 i -2 w naszym gmachu. Budynek urzędu jest na tyle solidny, że na pewno wytrzyma uderzenie środka napadu powietrznego. W najbliższym czasie będzie też przeprowadzona ekspertyza dotycząca możliwości przeznaczenia poziomów -1 i -2 na miejsce doraźnego schronienia. Ponadto w pobliżu UMWW znajduje się Szkoła Podstawowa nr 13, w której jest schron na prawie 200 osób. W przypadku zawieszenia lekcji ze względu na zagrożenie wojenne będzie możliwość jego wykorzystania przez pracowników urzędu.

A skąd właściwie miałbym wiedzieć, że powinienem się schronić?

– Jeżeli będzie zagrożenie atakiem z powietrza, wynikające z procedury SPO-13, taką informację Centrum Kierowania Marszałka otrzyma z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego i zostanie ona przekazana pracownikom urzędu za pomocą dźwiękowego systemu ostrzegania (DSO). Należy wtedy bez zbędnej zwłoki zejść schodami na poziom -1 i -2. Może uda się nam też pozyskać system antydronowy, który byłby zainstalowany, wzorem lotnisk, na dachu Urzędu Marszałkowskiego i wykorzystywany do ostrzegania o zagrożeniu i jego neutralizacji.

Będziemy zestrzeliwać nadlatujące drony?!

– Oczywiście, nie o to chodzi… Mam na myśli taki system, jak na przykład zainstalowano na lotnisku w Babimoście, który umożliwia wykrywanie nadlatujących obiektów i ich neutralizację poprzez zakłócanie sygnału. Przed nami jeszcze kwestia analiz dotyczących możliwości finansowych i technicznych. Faktem jednak jest, że tak wysoki i charakterystyczny obiekt, jak budynek UMWW, stanowi potencjalny cel zainteresowania wroga…

Przypuszczam, że większość ludzi nie ma odpowiedniej wiedzy na ten temat – przypomnijmy zatem podstawowe zasady dotyczące tego, co potocznie nazywamy „wyciem syren”.

– Społeczeństwo przez lata przyzwyczaiło się, że jak syrena wyje, to znaczy, że mamy jakieś uroczystości… Tymczasem, by zadbać o własne bezpieczeństwo, warto wiedzieć, że trzyminutowy sygnał modulowany oznacza ogłoszenie alarmu, a sygnał ciągły – jego odwołanie.

I co zrobić, jak się usłyszy taki alarm?

– Będąc w miejscu zamieszkania, należy włączyć odbiornik radiowy lub telewizyjny i zapoznać się z komunikatem o powodzie uruchomienia alarmu.

Ale jaką telewizję oglądać lub jakiego radia słuchać?

– W naszym przypadku tego typu informacje na pewno pojawią się na antenach TVP Poznań oraz Radia Poznań.

A jakie rzetelne źródło wiedzy poleciłby pan komuś, kto chciałby sprawdzić, gdzie w swojej okolicy ma najbliższe miejsce schronienia?

– Na stronie Państwowej Straży Pożarnej jest zakładka „schrony”, gdzie na bieżąco są aktualizowane dane o dostępności tego typu obiektów.

To na koniec, jak przeciętny Wielkopolanin powinien się przygotować na sytuację „w razie W”?

– Może niekoniecznie na czas „W”, ale powinniśmy mieć na względzie inne niespodziewane sytuacje. Należałoby zapoznać się z „Poradnikiem bezpieczeństwa” wydanym przez MSWiA, w którym znajdziemy dobre praktyki związane z sytuacjami nadzwyczajnymi, jakie mogą zaistnieć w naszym życiu. Powinniśmy wiedzieć, gdzie mamy nasze podstawowe dokumenty (przygotowane do zabrania), karty kredytowe, gotówkę, dodatkowy komplet ubioru, latarkę, wodę oraz zestaw żywności. Wykaz niezbędnego wyposażenia znajdziemy w „Poradniku…”, do przeczytania którego zachęcam.

BIEŻĄCE WYDANIE

Wrzesień 2026