Gdy człowiek wymaga „naprawy”

Budynek dawnego szpitala wojskowego przy ul. Grunwaldzkiej w Poznaniu.

Historia szpitali funkcjonujących na przestrzeni dziejów w stolicy Wielkopolski sięga XII wieku.

Pobyt w szpitalu nie należy do przyjemności, ale chyba każdy – prędzej czy później  – przejdzie przez białe sale, bo człowiek nie jest niezniszczalny i od czasu do czasu wymaga „naprawy”. Było tak zawsze, niezależnie od epoki i miejsca. Ale też zawsze okazywano wdzięczność osobom pracującym w lecznicach. Od nich zależy nasze zdrowie, a często i życie.

Leprozoria i przytułki

Podobnie było w Poznaniu, gdzie pierwsza zachowana w dokumentach wzmianka o szpitalu pochodzi z drugiej połowy XII wieku. Około 1170 roku książę Mieszko III Stary założył (przy współudziale poznańskiego biskupa Radwana) przy komorze celnej szpital. Należy zaznaczyć, że nie była to „placówka” podobna do dzisiejszej, zajmująca się tylko leczeniem chorych, ale też przytułek dla chorych, bezdomnych i ubogich, a także schronienie dla pielgrzymów. Lokalizacja wiązała się ze sprowadzeniem do Poznania w 1187 roku rycerskiego zakonu joannitów, którzy w swojej regule mieli opiekę nad chorymi. Rycerze św. Jana Jerozolimskiego założyli w Poznaniu komandorię z własnym kościołem, pierwotnie romańskim, później wielokrotnie przebudowywanym – z czasem stanowiącym pierwszy punkt Poznańskiego Szlaku Królewskiego. Nadanie joannitom szpitala pod Poznaniem potwierdził w 1193 roku papież Celestyn III. Swoje medyczne zadania kawalerowie maltańscy wykonują tam do dziś.

Informację o kolejnym poznańskim szpitalu odnajdujemy w dokumentach z 1218 roku, kiedy to biskup Boguchwał założył pod miastem szpital Świętego Ducha. W tym okresie już rozgraniczano osobne domy dla podrzutków, leprozoria (czyli domy dla chorych na trąd) i przytułki dla starców. W miarę upływu czasu jednak coraz większe znaczenie miały szpitale. Pierwsza wzmianka o aptece w Poznaniu pochodzi dopiero z 1446 roku.

Wraz z powiększaniem się miasta i wzrostem liczby mieszkańców, co wymagało także rozszerzenia opieki medycznej, zachodziła potrzeba wzrostu liczby szpitali i powiększenia już istniejących placówek. Były to miejsca opieki nad chorymi, bezradnymi, wymagającymi pomocy, zatem ich nazwy nawiązywały do postaci i przedmiotów świętych, najczęściej też prowadziły je zgromadzenia zakonne. Tak powstały m.in. szpitale Świętego Ducha (za Bramą Wroniecką), św. Łazarza na Wildzie, św. Krzyża przy ulicy Półwiejskiej, św. Gertrudy przy placu Kolegiackim oraz loretański przy ulicy M. Niedziałkowskiego. Szczególnie charakterystyczny, pochodzący jeszcze z XVIII wieku budynek szpitala na Wildzie, poprzez imię patrona związany jest z dzielnicą św. Łazarz. Dopiero w 1775 roku szpitale przeszły w gestię państwa.

Od dwóch wieków

Szpitale w dzisiejszym znaczeniu i rozumieniu tego pojęcia zaczęły w Poznaniu powstawać dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Z tego czasu pochodzą szpitale przy ulicach Szkolnej, Krysiewicza i Grunwaldzkiej, a po wojnie zbudowano dwa nowe szpitale przy ulicach Lutyckiej, dwa przy Szpitalnej i jeden przy Szwajcarskiej. Obecnie w Poznaniu funkcjonują 24 szpitale, w tym kliniczne, wojewódzkie, miejskie, prywatne i resortowe. Tyle statystyki.

Niemal każda z tych placówek ma bogatą tradycję, wyraźnie wpisała się w dzieje miasta, a niektóre mogą poszczycić się osobnymi monografiami. Nazwiska związanych z nimi lekarzy też często na trwałe wpisały się w dzieje Poznania; zdarzało się, że ich działalność nie kończyła się na pracy z chorymi, wielu lekarzy zasłużyło się jako działacze nie tylko charytatywni, ale też społeczni, narodowi i patrioci.

Wybierzmy kilka spośród najbardziej charakterystycznych poznańskich szpitali.

Szarytki u Pawłowa

Jednym z najstarszych tradycjami jest w Poznaniu Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego przy ulicy Długiej. Tradycja tego zakładu sięga początku lat dwudziestych XIX wieku, gdy bardzo wyraźna stała się potrzeba założenia centralnego szpitala miejskiego. W wyniku ogłoszonej składki i poparcia władz berlińskich udało się zebrać potrzebną kwotę i 1 stycznia 1823 roku w gmachu po skasowanym klasztorze Bernardynek przy placu Bernardyńskim otwarto szpital kierowany przez siostry miłosierdzia, czyli szarytki ze Zgromadzenia św. Wincentego á Paulo. To w tym szpitalu zatrudnieni byli zasłużeni poznańscy lekarze, m.in. Karol Marcinkowski (ufundował przychodnię) i Teofil Matecki. Po wojnie, w okresie PRL szpital nosił imię Iwana Pawłowa. To tutaj w 2010 roku dokonano pierwszej w stolicy Wielkopolski operacji przeszczepienia serca. Obecnie placówka należy do struktury Uniwersytetu Medycznego, od stycznia 2022 roku – w jednej administracji ze szpitalem przy ulicy Przybyszewskiego.

Jednym z najstarszych tradycjami jest w Poznaniu Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego przy ulicy Długiej

Powszechnie znany dziś Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia przy ulicy Szwajcarskiej miał kiedyś swoją siedzibę u zbiegu ulic Szkolnej i Podgórnej, w miejscu dawnej posesji będącej własnością Hipolita Cegielskiego i klasztoru Karmelitanek Bosych; tradycją nawiązuje do najstarszych, jeszcze średniowiecznych szpitali poznańskich.

W ogniu historii

Szpital im. Heliodora Święcickiego mieszczący się u zbiegu ulic Przybyszewskiego i Grunwaldzkiej to dawny szpital diakonisek, zbudowany głównie z inicjatywy s. Johanny Bade, otwarty w 1911 roku. Choć niemiecki (jedyny taki w międzywojennym Poznaniu), był „ekumeniczny” w przyjmowaniu chorych i opiece nad nimi, a w 1920 roku otwarto tam szkołę pielęgniarek. Po wojnie szpital został objęty zarządem Akademii Medycznej, a dziś – Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego. To w tym szpitalu prowadził klinikę chirurgiczną prof. Roman Drews, a na oddziale laryngologicznym pracował jako lekarz muzyk Krzysztof Komeda Trzciński; opodal stoi jego pomnik.

Podobną „duchową” genezę ma neogotycki formą Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi Uniwersytetu Medycznego przy ulicy 28 Czerwca 1956 roku. To dawny szpital z lat 1870-1871, prowadzony przez sercanki, czyli siostry ze Zgromadzenia Sacré Coeur. To tam pracowali słynni poznańscy lekarze Franciszek Raszeja i prof. Wiktor Dega.

Skoro mowa o doktorze Raszei, to imię zasłużonego, a tragicznie zmarłego w czasie wojny lekarza nosi istniejący od 1953 roku szpital u zbiegu ulic Poznańskiej i Mickiewicza. Trzy lata później to tutaj przynoszono demonstrantów rannych w czasie wymiany ognia pod gmachem Urzędu Bezpieczeństwa przy ulicy Kochanowskiego, co upamiętnia umieszczona przy wejściu tablica.

Szpital wojskowy w Poznaniu istniał już w XIX wieku, w czasie gdy miasto ogłoszono twierdzą; znajdował się w zachowanym do dziś zabytkowym gmachu u zbiegu dzisiejszych ulic Kościuszki i Libelta. Po II wojnie światowej funkcję tę spełniał 111 Szpital Wojskowy przy ulicy Grunwaldzkiej, umieszczony w dawnym hotelu „Polonia”, zbudowanym przed 1929 roku na potrzeby gości odwiedzających Powszechną Wystawę Krajową. Szpital ten istniał do 2012 roku. Dziś jego rolę przejęła pobliska Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Lekarska.

Rodzi się Poznań

Z oczywistych względów ogromnie ważne są szpitale, w których „rodzi się Poznań”: przy ulicy Polnej i Św. Rodziny. Pierwszy to Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny UM, wybudowany od początku na ten cel i otwarty w 1901 roku. Drugi zaś działa przy ulicy Jarochowskiego.

Wreszcie szpitale dziecięce. Najstarszą metrykę ma dzisiejszy Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu, założony w 1855 roku przez siostry ze Zgromadzenia św. Wincentego á Paulo. Obecna bryła szpitala, zaprojektowana przez Rogera Sławskiego, jest charakterystycznym akcentem ulicy Krysiewicza – upamiętniającej jednego z najwybitniejszych poznańskich lekarzy przełomu XIX i XX wieku. Młodszą tradycję, od 1972 roku, ma Szpital Dziecięcy im. Karola Jonschera na Jeżycach.

To tylko przykłady wspomnień o szpitalach Poznania. Każdy z nich ma swoją opowieść, czasem nawet legendę. Szpitale to nie tylko miejsce, to także historia: pacjentów i lekarzy.

Autor: MAREK REZLER

BIEŻĄCE WYDANIE

Wrzesień 2022