Miesiące w cieniu pandemii

Miesiące w cieniu pandemii

Mija połowa obecnej kadencji sejmiku – z kilku względów wyjątkowej w historii samorządu województwa.

Pierwszy powód wyjątkowości obecnej, szóstej już kadencji sejmiku województwa jest taki, że została ona – w myśl zmian ustawowych – wydłużona z czterech do pięciu lat.

Przypomnijmy. W wyborach, które odbyły się 21 października 2018 roku, Wielkopolanie 15 mandatów w sejmiku powierzyli Koalicji Obywatelskiej, 13 zdobyło Prawo i Sprawiedliwość, 7 miejsc przypadło Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, a 3 – komitetowi SLD-Lewica Razem. Skład sejmiku uzupełnił Jerzy Lechnerowski, jedyny przedstawiciel Bezpartyjnych Samorządowców. Ten układ sił przetrwał do dzisiaj.

23 i 26 listopada 2018 roku odbyła się w dwóch turach pierwsza sesja nowego sejmiku. Koalicję rządzącą regionem zawarły KO, PSL i SLD. Wybrano zarząd województwa na czele z marszałkiem Markiem Woźniakiem (KO) oraz prezydium sejmiku z przewodniczącym Wiesławem Szczepańskim (SLD). Gdy ten ostatni po roku zdobył mandat poselski (w sumie po wyborach parlamentarnych w sejmiku pojawiło się wówczas pięcioro nowych radnych), w fotelu przewodniczącego zastąpiła go Małgorzata Waszak (KO).

Dziś, po upływie 2,5 roku, jesteśmy na półmetku tego samorządowego rozdania. Rozdania wyjątkowego także dlatego, że wspomniane regulacje ustawowe przyniosły kilka nowych rozwiązań dotyczących pracy radnych. O części z nich mówi w poniższej rozmowie Małgorzata Waszak-Klepka. Z pozostałych można wymienić choćby: stworzenie nowej, stałej Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, obligatoryjne przewodniczenie Komisji Rewizyjnej przez radnego opozycji oraz możliwość wprowadzania na każdą sesję jednego projektu uchwały przez klub radnych (po ten oręż sięga najczęściej PiS).

Oczywiście, w największym stopniu na wyjątkowość tej kadencji sejmiku wpłynęła pandemia koronawirusa, która od wiosny 2020 roku całkowicie przeobraziła sposób pracy radnych. Najpierw online zaczęły obradować komisje. Od maja do września ubiegłego roku udało się zorganizować cztery stacjonarne sesje sejmiku (z zachowaniem wymogów sanitarnych i przy ograniczonej liczbie uczestników). Od października wszelkie sejmikowe prace toczą się już jednak wyłącznie w trybie zdalnym.

Podsumowując 2,5 roku kadencji, warto w skrócie przypomnieć, czym właściwie jest sejmik. To organ stanowiący i kontrolny samorządu województwa. W Wielkopolsce jego skład tworzy 39 radnych wyłanianych wcześniej co 4 lata, a obecnie co 5 lat w wyborach bezpośrednich. Głosowanie odbywa się w sześciu okręgach, w których do zdobycia jest od 5 do 8 mandatów (aktualną listę radnych w podziale na te okręgi publikujemy na stronie 9).

Do wyłącznej właściwości sejmiku należy m.in.: stanowienie aktów prawa miejscowego, w szczególności statutu województwa, zasad gospodarowania mieniem oraz zasad i trybu korzystania z regionalnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Sejmik uchwala też strategię rozwoju województwa i plan zagospodarowania przestrzennego. Co roku przyjmuje budżet dla Wielkopolski i rozpatruje sprawozdanie z jego wykonania. Radni podejmują wtedy uchwałę w sprawie udzielenia lub nieudzielenia absolutorium zarządowi województwa – od obecnej kadencji towarzyszy temu debata nad raportem o stanie regionu. Sejmik wyłania władzę wykonawczą, wybierając marszałka i pozostałych członków zarządu województwa.

Radni pracują podczas sesji sejmiku (zazwyczaj zwoływanych raz w miesiącu) oraz posiedzeń komisji.

Uchwalają, obradują, interpelują…

Jak przedstawia się połowa kadencji sejmiku w ujęciu statystycznym?

Z pewnością statystyki nie mogą być jedynym kryterium oceny pracy sejmiku i poszczególnych radnych. Często konkretne inicjatywy, zakulisowe negocjacje czy rozmowy z decydentami w zaciszach ich gabinetów znaczą o wiele więcej niż dziesiątki interpelacji czy płomiennych przemówień. Niemniej liczby, które przeanalizowaliśmy, dają pewien obraz sejmikowej działalności w pierwszej połowie obecnej kadencji samorządu województwa.

Od 23 listopada 2018 roku do 26 kwietnia 2020 roku odbyło się 29 sesji sejmiku, podczas których radni przyjęli 549 uchwał. Dla porównania, w połowie poprzedniej kadencji (wtedy było to po dwóch latach pracy) sejmik miał za sobą 23 sesje, ale aż 653 podjęte uchwały.

18 z obecnych posiedzeń udało się przeprowadzić w tradycyjnej formule, 4 odbyły się w sali sesyjnej, ale w zaostrzonym reżimie sanitarnym, a 7 razy procedowano online.

Trzy z wymienionych sesji miały charakter nadzwyczajny. 3 czerwca 2019 roku radni – jak dotąd jedyny raz w obecnej kadencji – obradowali na wyjeździe: w Koninie rozmawiano wówczas o przyszłości i koniecznej transformacji gospodarki wschodniej Wielkopolski. Z kolei 24 i 27 stycznia 2020 roku dwukrotnie, na wniosek klubu PiS, zwoływano sesję poświęconą odwołaniu Marzeny Wodzińskiej z zarządu województwa (radni odrzucili wówczas ten wniosek).

Pierwsza z tych styczniowych nadzwyczajnych sesji okazała się zresztą (ze względu na brak kworum) najkrócej trwającą – od jej otwarcia do zamknięcia nie upłynęły nawet trzy minuty… Najkrótszym „zwykłym” posiedzeniem (niespełna siedem kwadransów) było ostatnie przedpandemiczne, w lutym 2020 roku. Z kolei najdłużej (ponad 8,5 godziny!) radni obradowali 20 grudnia 2019 roku. Druga pod względem długości sesja odbyła się rok później – wtedy już zdalnie obradowano niespełna 7,5 godziny.

Komisje stałe sejmiku odbyły 370 posiedzeń (średnio po około 26). Najczęściej spotykały się Komisja Rewizyjna oraz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi (po 33 razy), a najrzadziej Komisja Statutowa (4) oraz Komisja Skarg, Wniosków i Petycji (16). Dwie ostatnie są jednocześnie najskromniejsze, bo liczą jedynie po 5 radnych. Na drugim biegunie jest w tej kadencji Komisja Kultury, w której mamy aż 19 osób, a więc w zasadzie połowę sejmiku!

Do ilu komisji należą poszczególni radni? Najczęściej do trzech, nieco rzadziej do czterech lub pięciu. Marszałek Marek Woźniak zasiada jedynie w Komisji Budżetowej. Z kolei jego dwie klubowe koleżanki z KO – Patrycja Przybylska i Tatiana Sokołowska – zapisały się aż do siedmiu komisji. Druga z radnych jest też rekordzistką pod względem pełnionych funkcji – jednej z komisji przewodniczy, a w dwóch kolejnych jest zastępcą przewodniczącego.

Specyficznym narzędziem w działalności radnych są interpelacje i zapytania. O ich charakterze świadczy to, że spośród ponad trzystu złożonych dotąd w tej kadencji mniej więcej 2/3 jest autorstwa członków opozycyjnego klubu PiS. Choć, co ciekawe, spośród 11 radnych, którzy nie złożyli żadnego tego typu dokumentu, jest też troje właśnie z PiS. Z drugiej strony – w pierwszej trójce najczęściej przepytujących zarząd mamy samych reprezentantów opozycji.

Rekordzistą jest Adam Bogrycewicz, który zdążył już złożyć 64 interpelacje i zapytania. O pozycję wicelidera walczą Marek Sowa (35) i Krzysztof Sobczak (30). Co ciekawe, lokatę tuż za podium na rzecz Zofii Itman z PiS (21) dopiero w ostatnich dniach oddał Filip Kaczmarek z KO, który napisał już 19 interpelacji i zapytań, choć mandat radnego objął rok później niż większość kolegów. Interesujące, że w „średniej klubowej” niemal tyle samo interpelacji i zapytań na głowę radnego (około 15) wypada w opozycyjnym PiS i w koalicyjnym SLD-Lewica Razem. Na ten wynik zapracowali w dużej mierze Tadeusz Tomaszewski i Romuald Ajchler, którzy zanim objęli mandaty poselskie, przez niespełna rok łącznie aż 21 razy dopytywali zarząd województwa o różne kwestie… ABO

 

BIEŻĄCE WYDANIE

Czerwiec 2021