Nie wykluczać samorządów

Fotografia przedstawia uczestników Europejskiego Tygodnia Regionów i Miast w Brukseli.

O przyszłym unijnym budżecie na Europejskim Tygodniu Regionów i Miast w Brukseli.

Ponad 6500 osób (samorządowców, naukowców, dziennikarzy, przedstawicieli instytucji otoczenia biznesu oraz organizacji pozarządowych) uczestniczyło w 23. odsłonie Europejskiego Tygodnia Regionów i Miast, który odbywał się w dniach 13-15 października w Brukseli.

Choć zakres tematyczny licznych sesji, paneli i warsztatów był szeroki, to na pierwszy plan rozmów wysuwał się niewątpliwie projekt unijnego budżetu na lata 2028-2034, w szczególności usytuowania w nim polityki spójności i roli regionów w jej wdrażaniu. Podobnie było zresztą na odbywającej się równolegle kolejnej sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Regionów.

Już podczas omawiania corocznego raportu o stanie regionów i miast, który przedstawiła przewodnicząca KR Kata Tüttő, samorządowcy wyrażali głębokie zaniepokojenie propozycją Komisji Europejskiej dotyczącą unijnego budżetu na lata 2028-2034, która zakłada centralizację w zakresie dystrybucji funduszy UE na poziomie krajowym. Podobny wydźwięk miała specjalna rezolucja przyjęta przez KR, w której zaapelowano „o budżet dostępny dla każdego samorządu w UE i mocną politykę spójności, która wzmacnia zaufanie, zapewnia stabilność i funkcjonowanie wspólnego rynku”.

Te same zastrzeżenia wyrażono podczas posiedzenia polskiej delegacji do KR, któremu 14 października przewodniczył marszałek Marek Woźniak. A adresat tych uwag i pytań był wyjątkowo adekwatny, bo z polskimi samorządowcami spotkał się Piotr Serafin, komisarz UE do spraw budżetu, administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych.

Co usłyszał komisarz od swoich rodaków? Postulowano (zwracając przy tym uwagę na nasze krajowe realia i polityczne doświadczenia) zagwarantowanie decentralizacji zarządzania funduszami UE, a także wyraźne wyodrębnienie środków na politykę spójności, na wspólną politykę rolną (w tym na filar dotyczący wspierania rozwoju obszarów wiejskich), na tzw. sprawiedliwą transformację (dla regionów odchodzących od gospodarki opartej na węglu).

Jak się okazuje, zdecydowana większość tych postulatów łączy też polskich i czeskich samorządowców. Można się było o tym przekonać podczas pierwszego w historii wspólnego posiedzenia polskiej i czeskiej delegacji w KR, które odbyło się również 14 października. W swoich wystąpieniach przedstawiciele obu krajów szczególnie często wracali do potrzeby zachowania Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, a także finansowania współpracy transgranicznej, istotnej biorąc pod uwagę kilusetkilometrową wspólną granicę.

Autor: ARTUR BOIŃSKI

BIEŻĄCE WYDANIE

Styczeń 2026